1 kwietnia 2015

Astor - My Perfect Blue 250

W ostatnim poście makijażowym pokazywałam Wam paletkę cieni do powiek, których używam do makijażu oka. Zawsze lubiłam naturalny makijaż - tylko tusz do rzęs i tyle. Moja przygoda z mocniejszym makijażem zaczęła się kiedy to właśnie ta mała paletka wpadła w moje ręce, a jest nią My Perfect Blue 250 od Astora. 





Moja paletka pochodzi z drogerii internetowej ezebra.pl i jest dostępna w różnych odcieniach. W moje ręce wpadła ta w niebieskich barwach. Najbardziej polubiłam się z białym odcieniem. Koszt takiej paletki to ok. 8 zł na stronie drogerii.

- Kolory są wyraziste i napigmentowane, kolor na powiece jest prawie identyczny jak w opakowaniu,
- Ładny, perłowy połysk,
- Ciemne barwy mogą służyć jako kredka,
- Cienie nie wytrzymują na powiece zbyt długo,
- Cienie są tak umiejscowione, że czasami  ciężko jest nabrać je pędzelkiem,
- Nie rozmazują się,
- Łatwa dostępność,
- Przy aplikacji trochę się sypią, ale nie przeszkadza mi to w ogóle,
- Są bardzo wydajne jeśli użyjemy do malowania pędzelka, jeżeli będziemy nakładać go dołączoną pacynką to wtedy zauważymy większe ubytki,
- Nie podrażniają oczu.

A tak wyglądają na skórze:


Jak Wam się podobają? Ja z chęcią wybrałabym jeszcze inną wersję kolorystyczną, myślę, że za taką canę jak najbardziej warto :)


Zapraszam Was do odwiedzenia drogerii internetowej eZebra:

30 marca 2015

Dermaglin - Maseczka Przeciwtrądzikowa

Hej, na wstępie chciałabym przeprosić Was za moją dłuższą nieobecność. Ostatnio doszło mi więcej obowiązków i miałam mniej czasu na siedzeinie przed komputerem. Ale obiecuję poprawę, posty będą pojawiać się regularnie, tak jak wcześniej. :)

Dziś przychodzę do Was z małą recenzją Maseczek Dermaglin. Do testów otrzymałam trzy maseczki
 Przeciwtrądzikowe z Zieloną Glinką Kambryjską, aloesem i oliwką, Kleopatrę dostałam jakiś czas temu od siostry.


Maseczkę nakłada się bardzo łatwo, konsystencja jest gęsta, jedna saszetka starcza na dwa użycia, kiedy miałam maseczkę pierwszy raz na twarzy, to swędziała mnie skóra, po zmyciu nie zauważyłam żanych plam, maseczka nie uczula, a buzia jest bardzo gładka. Po drugim i kolejnym razie piekła mnie buzia, a skóra robiła się od razu czerwona. Maseczkę aplikuje się na skórę 1-2 razy w tygodniu, więc jedno opakowanie wystarcza na 1,5 tygodnia. Podczas kuracji zużyłam 3 opakowania, kuracja trwała 4,5 tygodnia. W tym czasie nie zauważyłam nic niepokojącego. Moje problemy z cerą ustały jakieś 3 miesiące temu. Od tej pory nie mam tak nachalnych problemów z wypryskami jak kiedyś. Nie stosowałam żadnej kuracji, mieszkałam kilka miesiący za granicą, w kraju, gdzie woda z kranu jest wprost polecana - myślę, że to wpłynęło bardzo pozytywnie na moją cerę. Od powrotu do Polski przez ok. 3 miesiące nie myłam buzi wodą, tylko płynem micelarnym, teraz zmieniłam nawyki i staram się jednak tej wody używać :)

Oraz kilka słów od producenta:



Niestety na mojej skórze nie spisały się za dobrze, ale każda skóra jest inna. Używałyście? Jaka jest Wasza opinia? :)