27 sierpnia 2016

Dodaj sobie energii!

Lato na kilka dni dało nam się we znaki, ale niestety to już nie to co było w czerwcu i na początku lipca. Na dworze powiewa lekki, bardziej wiosenny wiaterek i tylko słońce sprawia, że jest ciepło. Najbardziej przerażające jest to, że powoli zauważam spadające z drzew liście, a co za tym idzie - już niedługo przyjdzie do nas ponura pogoda, która będzie przyprawiać Nas o depresję... Co zrobić aby nie zwariować i dodać sobie odrobiny energii w pochmurny dzień?

Ja postanowiłam, że będę ćwiczyć i w sumie pierwsze ćwiczenia mam już za sobą - powodów jest wiele:
• Regularne ćwiczenia fizyczne mają korzystny wpływ na układ sercowo - naczyniowy,
• Silne mięśnie, zdrowe kości - Na skutek ćwiczeń, siła mięśni, w tym mięśni odpowiedzialnych za odpowiednią postawę ciała rośnie, a jeżeli chodzi o kości to ich masa i gęstość wzrasta,
• Ćwicząc regularnie zwiększysz swoją pojemność życiową płuc oraz wzmocnisz mięśnie oddechowe,
Umiarkowany trening poprawia naszą odporność,
• Podczas ćwiczeń wzrasta wydzielanie endorfin - co skutkuje dobrą energią i zadowoleniem po ćwiczeniach! A co sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej zadowolone? To, kiedy staniemy przed lustrem i zobaczymy jakie efekty osiągnęłyśmy po danych ćwiczeniach!

Człowiek w swoim życiu ma wiele prób i podejść. Z jednych wychodzimy nawet dobrze, udaje nam się wytrwać dość długo, ale później coś nam przeszkodzi i stajemy w miejscu, a do drugich podchodzimy na tzw. "od jutra" lub "od poniedziałku". Doskonale to znam, bo miałam taki okres dość niedawno. Od początku lutego do czerwca ciągle patrzyłam na to co jem, przez pierwszy miesiąc piłam herbatkę oczyszczającą z toksyn (od niej w sumie zaczęłam swoją przygodę z byciem "fit"), przez pozostały czas jadłam zdrowe śniadanka, a słodycze jadłam tylko w weekend. Ubyło mi trochę centymetrów, bo kiedy przyszło lato to spodnie, które nosiłam w zeszłym roku były mi za duże. Ale niestety... przyszedł czas kiedy jednego dnia zachciało się słodyczy, drugiego też i tak codziennie - wszystko poszło na marne.
Teraz kiedy sobie o tym pomyślę to jestem na siebie mega zła, bo byłam już bliżej sukcesu niż zawsze, a teraz muszę zacząć wszystko od nowa.

Do tego, aby zacząć się ruszać najbardziej motywuje to, kiedy mamy zakupiony jakiś sprzęt lub skompletowany ubiór do ćwiczeń. Na początek polecam zaopatrzyć się w odpowiedni strój, bo bez tego ani rusz. Poniżej znajdziecie kilka propozycji ze sklepu Sarafis, który zajmuje się sprzedażą odzieży sportowej.

 Legginsy / Top / Buty

A jak to jest z Wami? Ćwiczycie regularnie, czy też macie tak ciągle zamiar ćwiczyć jak ja? Osobom, które ćwiczą pozostaje mi tylko powiedzieć, że życzę dalszej wytrwałości, a osobom, które chcą zacząć ćwiczyć - powodzenia! :) 

Wpadajcie na mojego Instagram'a!



25 sierpnia 2016

Look of the day♥

Lato poszło w siną dal i mamy wiosnę pomieszaną z jesienią. Powoli z drzew spadają liście, a letnie "upały" pozwalają nam na założenie bluzy lub sweterka, bo w krótkim chwilami zbyt zimno. Moją propozycją na takie dni jest t-shirt z bordowym napisem, który wpadł mi w ręce w New Yorker'ze za 29.99 zł oraz białe spodnie z Zary. Na nogi preferuję szare Nike Blazer Vintage, a na nosie szare lustrzane okulary z Aliexpress. W razie gdyby było chłodno to zarzucam szary dzianinowy płaszczyk, który kupiłam w Zarze, jednak nie dałam rady umieścić go na zdjęciu.
Już niedługo obiecuje pokazać się w całym zestawie w plenerze!







T-shirt - New Yorker,
Spodnie - Zara,
Buty - Nike Blazer Vintage,
Okulary - Aliexpress



22 sierpnia 2016

Elegancja sama w sobie♥

Dopełnieniem każdej stylizacji są dodatki w postaci torebki, kapelusza czy biżuterii. Jedni czują się bez łańcuszka, czy zegarka jak bez ręki, a drudzy wcale nie noszą i stawiają na 100 % minimalizm. Ja na co dzień jestem przyzwyczajona do noszenia zegarka i koniecznie muszę mieć go na ręce, a co do biżuterii na szyi to mimo, że mam dwa piękne łańcuszki to nie noszę ich na co dzień, bo boje się, że się zerwą i zakładam je tylko wtedy kiedy muszę ładnie wyglądać.
Do mojej małej kolekcji łańcuszków dołączył właśnie przepiękny naszyjnik, który pochodzi ze sklepu Biżuteria Piotrowski.


Najważniejsze dla mnie jest wykonanie. Naszyjnik wykonany jest z perełek i kryształków Swarovskiego, a nie z plastikowych koralików. Dodatkowo, do zamówienia otrzymamy certyfikat oryginalności kryształów.
Łączenia i zapięcie wykonane jest ze srebra o próbie 925. Producent dał również nam możliwość dobrania odpowiedniej długości naszyjnika dla siebie.
Jestem z całego serca oczarowana tym naszyjnikiem, bo przerósł moje oczekiwania! Jest przepięknie wykonany, a kryształki w świetle cudownie się mienią, dzięki czemu skupia on na sobie jeszcze większą uwagę.
Naszyjnik znajdziecie na stronie sklepu w kolekcji ślubnej, dokładnie pod tym linkiem - KLIK




Już nie mogę się doczekać kiedy w końcu będę miałą okazję go założyć i nie ukrywam, że chętnie widziałabym go na mojej szyi w jednym z najważniejszych dni w moim życiu - na pewno pięknie wyglądałby do gorsetowej sukni z odkrytymi ramionami. Ach..! :)