14 stycznia 2015

Lovely 332 z efektem lakieru żelowego.

Witajcie Kochane :)
Dziś przychodzę do Was z recenzją lakieru, który ostatnio stał się moim ulubionym. Niestety podczas edycji posta usunęła mi się cała zawartość i koniec końców musiałam posta zacząć pisać jeszcze raz:( Chciałabym przedstawić Wam lakier Lovely (Wibo) nr 332 z efektem lakieru żelowego. Nigdy nie miałam styczności z lakierami z tej serii. Swój pierwszy egzemplarz otrzymałam w wygranym rozdaniu na blogu Kosti. Pokochałam go od pierwszego użycia :)







•Lakier kryje po dwóch warstwach,
•Szybko schnie,
•Ma piękny, mocny, niebieski odcień,
•Nie matowieje, cały czas się błyszczy,
•Lakier na paznokciach utrzymuje się ok 5 dni, 
•Łatwo się go zmywa,
•Ma szeroki pędzelek, dzięki czemu lakier kryje całą płytkę paznokcia po jednym pociągnięciu, 
•Nie barwi płytki paznokcia,
•Pędzelek nie zostawia smug,
•Cena - 5.69 zł.







Jak Wam się podoba? :)

9 stycznia 2015

Max Factor Colour Elixir - 853 Chilli

Dziś miała pojawić się recenzja mojego ulubionego lakieru do paznokci, jednak przy edycji posta usunęła mi się cała jego zawartość. Miałam tego posta w zanadrzu, mam nadzieję, że produkt przypadnie Wam do gustu tak samo jak mi:)
W poprzednim poście, w nowościach pokazywałam Wam moją nową pomadkę - Max Factor Colour Elixir 853 Chilli. Kupiłam ją po tak bardzo okazyjnej cenie, że nawet chwili się nie zastanawiałam, zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Ma cudowny kolor, który sprawia, że czuję się bardziej pewna siebie. Jest to moja druga szminka w tak odważnym kolorze, pierwszą była pomadka z Miss Sporty 058 Malaga (której recenzję możecie znaleźć w recenzjach u góry). W czerwieni jednak nie czuję się zbyt dobrze, ta ma ciemniejszy odcień, który bardziej mi odpowiada, mogłabym "nosić" ją na ustach bez przerwy.






Złote opakowanie wygląda dość elegancko, jest solidnie wykonane. W niektórych przypadkach mają one plastikowe opakowania co czasami przy upadkach źle się kończy. Kolejną ważną rzeczą jest również zamknięcie, które mocno trzyma i na pewno nie spowoduje samoistnego otworzenia się. Nazwa firmy jest wygrawerowana na opakowaniu, więc nie powinna się zetrzeć. Na spodzie widnieje numer i nazwa odcienia. 

Co do samej pomadki - ciężko określić jej zapach, mi przypomina zapach pomadek z dawnych lat, taki niezbyt przyjemny, ale nie jest to jakimś dużym minusem ponieważ po nałożeniu jej na usta prawie go nie czuć. Konsystencja jest lekka i kremowa, a sama pomadka jest tak miękka, że bardzo łatwo maluje się nią usta, po jednym pociągnięciu kryje wprost idealnie. Kolor, jak już wcześniej wspomniałam i co również widać na zdjęciach, jest ciemniejszy od czerwieni nr 058 z Miss Sporty, ma bardziej wiśniowy odcień, pięknej, ciemnej i intensywnej czerwieni, która ładnie się błyszczy.

Jej cena waha się od ok. 40 zł - 60 zł.

Pomadka zawiera mieszankę 60% składników silnie nawilżających, odżywki oraz antyoksydantów z dodatkiem witaminy E, dzięki czemu aktywnie nawilża i sprawia, że usta stają się bardziej miękkie.  
Nie używam jej codziennie, więc ciężko stwierdzić. Usta w takiej porze narażone są na uszkodzenia, więc czasami ciężko o nie zadbać. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że kiedy mam tą pomadkę na ustach są one cały czas nawilżone, po czasie kiedy pomadka schodzi z ust nie robią się one suche jak w większości przypadków.


A tak wygląda na ustach:


Przepraszam za brak dokładności, ale usta malowałam na potrzeby recenzji, a najważniejsze było dla mnie pokazanie koloru. Wiadomo, że kolor zawsze minimalnie się różni, w sumie to ciężko go dokładnie uchwycić na zdjęciu.

Jeżeli chodzi o trwałość, to mogę powiedzieć, że bardzo mnie zaskoczyła, oczywiście pozytywnie. Na ustach trzyma się kilka godzin, mimo jedzenia, czy picia, nie schodzi ona z ust. W niektórych przypadkach podczas ścierania się powstaje niezbyt estetyczny efekt, zostają same kontury, czyli usta pomalowane dookoła, a w środku pomadki brak, ale nie w tym przypadku! :)




Jak Wam się podoba? Ja z czystym sercem polecam, na pewno jeszcze nie raz do mnie trafi :) Może następnym razem wybiorę inny odcień, w oko wpadł mi jeszcze kolor Magenta Divine 625 :)


Co o niej sądzicie?