6 sierpnia 2015

Kosmetyczni ulubieńcy lipca 2015

Dziś pierwszy post w historii bloga z moimi kosmetycznymi ulubieńcami. Poznałam ostatnio kilka godnych polecenia kosmetyków, które zostały przeze mnie wypróbowane i do których jeszcze nie raz wrócę. Lista nie jest długa, ale produkty zasługują na wyróżnienie.





1. Krem do biustu Body Diet24 firmy Soraya - Ujędrnienie i modelowanie. Jakiś czas temu siostra kupiła sobie ten krem. Zaciekawiona produktem przeczytałam kilka opinii w internecie. Kobiety były tak zadowolone z jego działania, że bez zastanowienia postanowiłam go kupić. Za 150 ml zapłaciłam bodajże 12.99 zł. Krem zaczęłam stosować 12 lipca, czyli niecały miesiąc temu. Po niecałym miesiącu użytkowania czuję, że moja skóra jest jędrniejsza a biust wydaje się być pełniejszy. Balsam używam regulanie, codziennie rano i wieczorem. Aby osiągnąć zamierzony efekt bardzo ważna jest systematyczność. Staram się dbać o to by moja skóra na ciele, czy twarzy była zawsze nawilżona, ale nigdy nie zwracałam uwagi na pielęgnacje biustu. Ten krem pomógł mi zadbać o skórę w tym miejscu. Bardzo polecam!



2. W moim mieście nie tak dawno otworzyli sklep z Angielskimi Bibelotami. Z racji iż uwielbiam wszelkiego rodzaju gadżety, weszłam i zamarłam. W pudełku leżał zestaw z serii Lavande - Krem do rąk L'Occitane + mydełko za jedyne 8 zł. (normalna cena tego kremu to ok. 30 zł), który wzięłam bez zastanowienia ponieważ po pierwsze: uwielbiam lawendę, a po drugię: uwielbiam tą firmę. Zapach kremu do rąk jest obłędny, pachnie mocno i długo się utrzymuje. Ten krem zapewni naszej skórze miękkość i gładkość. Idealnie nada się na zimne dni kiedy to nasza skóra będzie narażona na popękanie.





3. Ten balsam do ciała z Marks&Spencer zakupiłam w tym samym sklepie co krem L'Occitane. Zapłaciłam za niego całe 5 zł. Jego zapach to połączenie frezji i mandarynki, jest bardzo piękny, świeży, idealnie nadający się na lato. Bardzo podoba mi się jego opakowanie, uwielbiam takie! Do tego balsam ma średnią konsystencję, idealnie się rozściera na skórze i szybko się wchłania nie zostawiając klejącej się warstwy. 



4. O Blokerze firmy Ziaja słyszałam bardzo dużo dobrego. Problem z poceniem się pojawił się u mnie jakieś 2-3 lata temu, co dziwne - tylko pod jedną pachą. Stosowałam antyperspirant tak jak producent zalecił, czyli 2-3 dni na noc, a później 1-2 razy w tygodniu. Za każdym razem towarzyszy mi pieczenie i swędzenie. Raz po goleniu użyłam blokera i myślałam, że wypali mi pachy. Porobiły mi się strupy z krwią, strasznie piekło. Ale to był mój błąd, bo nie dostosowałam się do zaleceń z opakowania. Ten produkt trzeba używać bardzo ostrożnie, bo inaczej możemy sprawić sobie ból. Idzie się nieźle nadrapać, ale później nie muszę martwić się o nieprzyjemny zapach potu. 



5. Ten Ziajkowy zestaw po raz pierwszy znalazłam na iperfumy.pl, nigdzie go więcej nie widziałam. Są to małe, 50ml buteleczki, które kosztują 3.90 zł. W skład zestawu wchodzi Woda Micelarna, która wzbudziła moje największe zainteresowanie oraz szampon i odżywka do włosów. Wody micelarnej używałam tylko i wyłącznie do zmywania makijażu i szczerze powiem, że chyba nie znam lepszego produktu, który tak ładnie oczyścił moją skórę! Woda jest idealna i jeszcze nie raz ją zakupię. 
Jeżeli chodzi o produkty do włosów to również jestem mile zaskoczona, choć wybierając produkty Ziaji wiedziałam, że raczej się nie rozczaruje, bo kosmetyki tej firmy już od lat zajmują miejsce w szafce w moim domu. Te produkty starczają na moje 2 - 3 mycia (ja myję włosy dwa razy). Ostatnio żaden szampon mi nie służy, włosy są ciężkie, tempe i w ogóle mam z nimi wielki problem. Po umyciu włosów oliwkowym szamponem, a później po nałożeniu odżywki moje włosy były cudowne! Były bardzo puszyste, świeże, gładkie i sypkie, co chwilę je dotykałam - takie włosy lubię najbardziej. 
Bardzo polecam! 

To wszystko na dziś, znacie któryś z tych kosmetyków? :)

24 komentarze:

  1. Kochana już się bałam, jak zobaczyłam, że tak długo Cię tutaj z nami nie ma - bardzo lubię Twoje wpisy i zawsze każdego oczekuję z niecierpliwością! :D
    Co do ulubieńców to żadnego wcześniej nie znałam. Za to zaciekawił mnie ten bloker z "Ziaji" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem. Po prostu ostatnio jest tak gorąco, że w ogóle nie mam weny do siedzenia przed komputerem i pisania postów :P Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że mam takiego czytelnika jak Ty :*

      Usuń
  2. Super ulubieńcy ;) bardzo ładne zdjecia produktów .
    http://faashionpashion.blogspot.com/2015/08/soczewki-i-kosmetyki_6.html poklikasz ?

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam wszelkie produkty ziaji <3 :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten krem do biustu mnie zaintrygował, choć sceptycznie podchodzę do takich produktów . Ale wypróbuje może coś tam się powiększy ;) Niedługo będą w drogeriach stały balsamy i kremy w stylu - posmaruj a wyrośnie ci pupa Nicky Minaj ;))

    https://whisperyourlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kojarzę tylko krem do biustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie wiedziałam, że jej rozmiar jest tak zawyżony ! przyszła mi olbrzymia ! Ale zaniosłam ją do krawcowej, sporo zwęziłam w taki i rękawach i teraz jest w sam raz ! Też tak zrób

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia! Aż miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nice as always, kisses!

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe kosmetyki i jak zawsze przepiękne zdjęcia ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie bloker z Ziaji sprawdza się bardzo dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie też nie wszystkie szampony się sprawdzają, ale ziaja właśnie daje rade ;)
    asziaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. balsam do ciała jest również moim ulubieńcem ;) Krem do biustu mnie zaciekawił ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Zestaw z Ziaji swietny, natomiast blokery są strasznie zdradliwe, lekarze też nie polecają ze względu na to, żę blokują naturalne mechanimy ciała, jakimi jest pocenie się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, dlatego teraz używam go sporadycznie, raz lub dwa w tygodniu :)

      Usuń
  14. Uwielbiam Ziaję więc chyba te kosmetyki sprawdziłyby się idealnie u mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteś :)