Kojący krem nawilżający od Dermedic Linum Emolient to kolejna broń w walce z suchą skórą. Są produkty, który mają za zadanie nawilżyć, ale nie do końca spełniają swoją rolę. Jak było w tym przypadku?
W tym przypadku tak nie było :) Ten ma za zadanie nawilżyć i nawilża! Moja skóra jest tłusta, ale w niektórych częściach mojej twarzy odchodzi płatami. Taki problem mam m.in na nosie lub czole i mimo ciągłej pielęgnacji ten problem nawraca, niestety taki urok.
Kremów używam zazwyczaj wtedy, kiedy jestem w domu i nie muszę nigdzie wychodzić lub na noc.
Trochę od producenta:
Kilka słów ode mnie:
• Krem zostawia lekki, tłusty film na skórze, dlatego niezbyt nadaję się do nakładania go pod makijaż,
• Super nawilża! Skóra na następny dzień nie była już tak sucha, suche skórki były niemalże niewidoczne,
• Nie mam wielkich problemów ze skórą, dlatego ciężko mi powiedzieć, czy cokolwiek niweluje lub łagodzi,
• Nie zapycha skóry,
• Skóra jest po nim gładka,
• Krem jest bezwonny,
• Konsystencja kremu jest średnia, nie za rzadka, nie za gęsta, dlatego dobrze wsmarowuje się go w skórę i jest wydajny,
• Nie podrażnia,
• Ma dobry skład,
• Wygodna aplikacja, krem wystarczy wycisnąć z tubki,
• Koszt tego kremu to ok. 14 zł za 50g.
Więcej znajdziecie tutaj:
Z czystym sercem mogę polecić go osobom, które mają suchą, lecz nie bardzo suchą skórę. Teraz jest zima, więc nasza skóra narażona jest na wiatry i mrozy dlatego warto zabezpieczyć się w taki krem :) Lubię produkty z Dermedic, dlatego nie obawiałam się o moją skórę, w ogóle mnie nie zawiódł.
Miałyście z nim do czynienia? :)