Pielegnacja wlosów

Dzisiaj chciałabym Wam przestawić mój sposób na poprawę kondycji włosów, a raczej to jak o nie dbam na co dzień :) Moje włosy zawsze były strasznie suche, łamały się i rozdwajały, a co najgorsze, przestały rosnąć już na dobre. Szukałam wielu sposobów, po prawie każdym myciu używałam odżywki, ale niestety to nie wystarczyło by przywrócić im ładny wygląd. Niestety popełniałam kilka błędów(mam na myśli spanie w mokrych włosach związanych w warkocz), dzięki którym stan moich włosów strasznie się pogorszył.



 Będąc jakiś czas temu w Rossmanie, patrząc na promocję, zauważyłam Wodę Brzozową z Isany. Dużo dobrego się o niej naczytałam, więc postanowiłam zaryzykować. No i od niej się wszystko zaczęło :)




Nie używałam jej zbyt regularnie, a właściwie, tylko wtedy kiedy mi się przypomniało, że ją kupiłam. Po jakimś miesiącu nieregularnego używania w końcu zauważyłam na swojej głowie baby hair. Ten widok uradował mnie najbardziej, ponieważ moje włosy już nie rosły od dawna. Woda Brzozowa była moim wybawieniem! :) W Rossmannie bez promocji kosztuje 6,79 zł. Woda ma aż 500 ml, więc starcza na bardzo długo. Niestety niezbyt wygodnie się ją aplikuje, bo woda się wylewa. Ale ja szybko sobie z tym poradziłam i przelałam wodę do buteleczki z atomizerem. :)

Kolejnym etapem było olejowanie. Jakiś czas temu kupiłam olej kokosowy na Kosmetyki z Ameryki, który recenzowałam TUTAJ (zapraszam do czytania). Na początku używałam go dość często, a później już coraz mniej. Niestety ciężko się go zmywa i dopiero po drugim umyciu włosy były ładne i puszyste. 



Kolejnym krokiem w pielęgnacji włosów jest dobranie odpowiedniego szamponu i odżywki. Ten zestaw z Alverde recenzowałam TUTAJ. Udało mi się go wygrać na DRESSCLOUD. Jestem z niego bardzo zadowolona, ładnie pachnie, a włosy po nim są miękkie i puszyste. Drugim zestawem jest Szampon i odżywka WAX, który dostałam od firmy PILOMAX w ramach współpracy. Nigdy nie miałam tak dobrych produktów do mycia włosów. Obu zestawów używam w duecie, nigdy osobno. Po produktach Wax moje włosy stały się odżywione, nie są już tak suche jak były, mimo, że używam ich może z dwa tygodnie. Po umyciu włosy są miękkie, puszyste, ładnie pachną i z czego ciesze się najbardziej - mogę myć je co dwa dni, a nie codziennie. :)



Jeżeli chodzi o końcówki włosów, to zabezpieczam je wazeliną z Bielendy. Nie są już tak porozdwajane, suche ani pokruszone.



Jak już wiecie, bo na blogach roi się od wpisów, ostatnio w Biedronce była oferta, w której było można znaleźć suche szampony Batiste! Byłam sceptycznie do nich nastawiona, ponieważ mam fioła na punkcie czystych włosów i myłam je dosłownie codziennie. Będąc w Biedronce siostra namówiła mnie na jego zakup. Wybrałam wersję blush oraz fresh, jednak blush bardziej mi się podoba pod względem zapachu :) Suche szampony będą zajmowały stałe miejsce w mojej torebce :)


Nie są może aż tak "naprawione", ale jest już znacznie lepiej :)

A Wy macie jakieś ulubione produkty do pielęgnacji włosów? :)

Zapraszam Was również tutaj: 





3 komentarze:

  1. Piękne włosy :) świetny post :)szczotka to mój must have pozdrawiam, passionsmallfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobny problem :( Końcówki suche, pozbawione blasku... I w pewnym momencie włosy przestają mi rosnąć. Dzięki za rady. Napewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteś :)